Trzydziestostopniowy upał. Kobiety za oknem przemieszczające się coraz lżejszym krokiem, lżejszym o ubrania, które ciążyły wcześniej. Nieodłączny hałas ulicy. Magiczny śpiew ptaków. Pierwsze tegoroczne truskawki w ustach. Wiatr muskający skórę. Targający drzewami. Czas odkrytych ramion, lodów i spoconych ludzi w autobusie. P r z y p o m i n a n i e  sobie jak kiedyś spędzałyśmy wiosenne dni, jak kiedyś zakładałyśmy dżinsowe miniówki i robiłyśmy tyle rzeczy razem. Jak kiedyś leżałyśmy na kocu opalając pół-nagie ciała. Jak kiedyś biegałyśmy w fontannie trzymając się za ręce. Jak kiedyś, zanim jeszcze życie spadło mi na łeb i porozbijało mnie na kawałki. Poproszę replay, bo tęsknię okropnie. Coś czuję w sobie, jakąś małą chęć na życie. Na przebudzenie. Świat się już obudził, kiedy obudzę się ja? Kiedy będę w stanie spojrzeć światu w twarz? Czy kiedykolwiek to nastąpi? Czy kiedykolwiek ten świat pokocham takim jakim jest? Brudnym, ociekającym bólem, zatopionym w oceanie ludzkich łez? Coś się dzieje we mnie teraz. Teraz gdy słońce już jest, a mnie nadal lód w sercu nie stopniał. Teraz dzieje się moje smutnienie, ciche łkanie nad tym, że wiosna przyszła, a ja witam ją znowu smutnym uśmiechem. Tak uciekłam sobie w głąb siebie, bo inaczej nie umiałam. Ale to już kolejna samotna wiosna. A każda zmiana pory roku wywołuje we mnie panikę. Coś we mnie dzwoni, przeraźliwie krzyczy "pospiesz się, nie zdążysz". Czas nie ubłagalnie leci, a ja zatrzymana jestem.  Pąki kwiatów puszczają na koronie drzew, a ja nadal nie rozkwitłam. Usycham niepodlana. Czekam samotnie na deszcz, który napoi mnie - wyschniętą na wiór. Na deszcz, który zmyje ze mnie brud, który nawarstwił się przez te wszystkie lata. A narazie istnieję sobie dalej, taka zakurzona, zapomniana.

"Zaczęło się pewnego wiosennego wieczoru, kiedy kwitnie bez i ludzie samotni zaczynają naprawdę nienawidzić swej samotności. (...)"

5 komentarzy:

  1. Masz dokładnie tak jak ja. Otworzyłam się na niego, a potem się wszystko posypało. Ale staram się cieszyć tym, że jest ładnie, ciepło, po prostu żyć chwilą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu wybiorę się na spacer, powinnam trochę zrzucić.

      Usuń
  2. To tak jakbyś wyjęła losową karteczkę z otchłani mojej głowy i odgadła myśli bez jej wcześniejszego przeczytania. Po raz kolejny.
    A to się robi niebezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. We mnie już nawet nic nie dzwoni. Nie ma obawy, że nie zdążę, bo nie mam celu, do którego mogłabym dążyć. Racja z tą samotnością. Przytłacza mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc przytulam mocno wirtualnie i mam nadzieję, że wiosna obudzi się jak najszybciej w Twoim sercu. Ja wiem, że to banalne, ale wszystko w końcu będzie dobrze.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń