Czuję się tak bardzo sama z tymi wszystkimi swoimi lękami. Jest ich coraz więcej. Mam wrażenie, że wpadam w paranoję. Nie radzę sobie. Wystarczy jedna czarna myśl, a ja zalewam się potami i nie mogę przestać wyć. Boję się. Tak straszliwie się boję. Piszę to i płaczę, bo wiem, że pisząc o lęku wcale go nie zmniejszam. Wręcz przeciwnie. Ja chcę żyć i cieszyć się oddychaniem, ale taka krucha dzisiaj jestem. Taka połamana. Boże, wybacz mi, że nie doceniam tego co mi dałeś. Przeklinam siebie w duchu za to, ale ja nie potrafię inaczej. Cała się trzęsę ze strachu. Mokra od potu przerażenia. Pozostawiona samej sobie.
Czasami też to czuję. Weź swój los w swoje ręce i nie poddawaj się ;)
OdpowiedzUsuńjest różnica między "czasami" a "zawsze".
UsuńJa wczoraj tak się czułam, przerażona... Jednak nie ma co wyć, bo płacz nie pomoże a trzeba wziąć się za swoje obowiązki :)
OdpowiedzUsuńOhhh.... czasem trzeba wziąć się w garść nawet wbrew sobie.
OdpowiedzUsuńnie napiszę Ci 'weź się w garść', bo domyślam się, jak się czujesz.. przytulam wirtualnie. tyle, co mogę zrobić.
OdpowiedzUsuńDziękuję. To tak niewiele, a zarazem tak dużo dla mnie...
UsuńP.S Uwielbiam te porady "weź się w garść", nawet nie chce mi się już tego komentować.
widzisz, bo ludziom wydaje się, że wszystko można zmienić za pomocą jednego pstryknięcia palcami. nie myślą o zapuchniętych od płaczu oczach, wyciu po nocach, tym, że można nie mieć siły wstać z łóżka.
UsuńDobrze napisane... Zapiszę sobie Twoje słowa, jeśli pozwolisz.
Usuńzapisanie dozwolone jak najbardziej. będzie mi bardzo miło.
UsuńZapisałam na swojej zupie :) Bardzo dużo osób zrepostowało!
UsuńGdy coraz bardziej wgłębiałam się w Twoje słowa, to coraz bardziej zaczęłam się z nimi utożsamiać. Boję się... tego nieznanego najbardziej.
OdpowiedzUsuńTo na swój sposób komplement dla mnie, jeśli czytając moje wpisy, ktoś może poczuć się tak samo, poczuć to co ja, doznać tego o czym pisze poprzez grę moich słów...
UsuńWiesz, nieznanego każdy z nas się boi... Tej niewiadomej. Życie jest takie niepewne...