To jest, kurwa, niepojęte jak ja się rozdzieram w pół, gdy ona wychodzi. Za każdym razem jej odchodzenie boli tak samo kurewsko mocno. I za każdym razem nie potrafię opanować łez. I patrzę przez okno jak odchodzi, jak oddala się ode mnie. Jak znika mi.

nigdy się z tym nie pogodzę.

edit, 02:32
Chodzę po mieszkaniu cała rozlatana. Trzęsę się znów i nie mogę uspokoić. Obijam się o ściany i wyję bezgłośnie. Szlocham upadając, wariuję. Nie wiem jak przetrwam tą noc. Tabletki uspokajające to za mało. Samotność mnie rozdziera. Łzy ściekają, a we mnie właśnie teraz coś umiera. Nie wiem jak nazwać ten ból, ale nie potrafię sobie z tym poradzić. Znów wpadam w paranoję i kurwa mać, tak mnie niszczy ten strach. Nie mogę już. Chcę już się nie bać, chcę żyć, chcę. Ja kurwa chcę, tylko nie mam sił. Pomocy.

13 komentarzy:

  1. kiedy pisałyśmy, kiedy pytałaś się mnie czy Cię czytam wtedy na prawdę jeszcze nie miałam Twojego bloga, znalazłam go dopiero po tym jak nie odpisałaś mi teraz na tego ostatniego meila.

    Ka, czy ja Ci kiedyś kazałam mówić o tym jak bardzo Ci jest źle? przecież, kiedy tylko mogłam starałam się poprawiać Ci nastrój czymkolwiek innym. chociaż na chwile chciałam zatrzymać Ci łzy. wiem, że pragniesz spokoju, wiem i kiedyś wierze, że on nadejdzie. jeśli chcesz, odejdź ja zrozumiem. tęsknie wiesz? tak bardzo ... i wiem,,że Ty też.

    ps. odpisałam Ci na komentarz pod porzednim postem. i bardzo ładne masz koloroy tego szablonu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłaś go już wcześniej. Bo już wtedy miałaś mnie w obserwowanych. I stąd było moje pytanie.

      Ja też tęsknię, A. Tylko wiesz, nie wiem czy jest sens bym ja się odzywała, zaczynała rozmowę, a potem i tak odgradzała się od Ciebie. Bo ciągle mam ten jebany etap izolacji. I później od nowa jest to samo.

      Dziękuję.

      Usuń
  2. Podoba mi się tło szablonu. Zastanawiałam się przez dłuższą chwilę co mogę napisać Tobie sensownego. My ślę, że kiedyś odnajdziesz upragniony spokój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak powstają rany, które w większości przypadków się nie goją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego najbardziej się obawiam - że one się nigdy nie zagoją.

      Usuń
  4. uważam tak samo jak Poplątana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymaj się, nie raz mam to samo!:c

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam od dawna zmieniony login, konto i meila. to nie mogłam być ja. mam zmieniony bo nie chcę by ludzie mnie rozpoznali, nie chcę być znaleziona.

    to jeśli tęsknisz dlaczego się izolujesz? co ja robię źle? jeśli czymś Cię zraniłam to nie chciałam, przepraszam. będzie Ci łatwiej jeśli będziesz miała kogoś komu możesz się wygadać, komu możesz powiedzieć co Cię boli, komuś kto Cię ,, wysłucha ". Ka, ja wierzę, że to ma sens, że tym razem żadna z nas nie odejdzie, że nie odsuniemy się już od siebie. może jestem naiwna, może ślepa. ale na prawdę w to wierze. wiesz w swoim pamiętniku pisałam o Tobie... chciałabym znów móc z Tobą rozmawiać. ale to Twoja decyzja, ja nie mogę Cię zmusić do jej wyboru. musisz sama zdecydować czy chcesz, czy ma to dla Ciebie sens.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie poddawaj się :* To minie i kiedyś miłość zniszczy samotność. Powiesz dobrze mi mówić , bo mam kogoś- wiesz mi też miała taki okres w swoim życiu.Życie jest pełne niespodzianek

    OdpowiedzUsuń
  8. rany w koncu sie zagoja, ale czasem trzeba potrzeba okropnie duzo czasu. a bol jest wyniszczajacy, nie do wytrzymania...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chodźmy na wino. Wino pomaga.
    Chodźmy, dopóki noce są jeszcze ciepłe...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem co napisać. Nigdy nie byłam dobra w pocieszaniu, dodawaniu otuchy, nigdy nie wiem co powiedzieć.. Trzymaj się? To chyba głupio brzmi.. sama nie wiem..

    OdpowiedzUsuń